Przylądek Bon

tunezyjski przyladekPrzylądek Bon to malownicze i ciekawe tunezyjskie wybrzeże. Możemy tu oglądać kolorowe pola uprawne, piękne plaże, hodowle ryb, kamieniołomy oraz fenickie ruiny. Idąc wybrzeżem, dochodzimy do Hammametu. O tej miejscowości pisaliśmy już jakiś czas temu. Z małej mieściny zrobiono piękny kurort, który turyści chętnie odwiedzają. Dalsza wycieczka wzdłuż brzegu doprowadzi nas do Kelibii. To miejscowość z bardzo ważnym portem, nieśmiałą plażą oraz wielkim fortem. Znajduje się on w odległości zaledwie 1 kilometra od centrum miasta. W mieście jest również szkoła rybołówstwa, w której zawodu uczą się rybacy z całej Tunezji.

Kilka kilometrów za Kelibią leży Kerkouane, punicka osada. A dokładniej to, co z niej zostało. Na niskich klifach ponad brzegiem morza rozciągają się ruiny miasteczka. Sympatyczny dozorca z przyjemnością oprowadza po nich turystów. Z racji, że wybrzeże Przylądka jest bardzo skaliste, zakładają tam gniazda sokoły. Z tego też powodu sokolnictwo ma bardzo długie tradycje w tym rejonie. Wiosną młode ptaki są zabierane matkom z gniazd. Latem wykorzystuje się je do polowania na drobne zwierzęta: zające, kuropatwy, przepiórki. Po skończonych polowaniach ptaki są wypuszczane na wolność.

Wędrując dalej, docieramy do Korbus, uzdrowiska znanego już w czasach starożytnych. Przybywali tu już Rzymianie z Kartaginy. Do dnia dzisiejszego możemy korzystać z podziemnych łaźni parowych oraz naturalnych siedmiu źródeł, które wypływają z klifów. Każde źródło ma swoje szczególne właściwości lecznicze oraz wodę, która osiąga temperaturę do 70 stopni Celsjusza.