Andy wenezuelskie

Andy w wenezueli

Andy wenezuelski z pewnością zaskoczą każdego podróżnika, który już zdążył przywyknąć do nizinnej Wenezueli. Zmierzając w kierunku gór będziecie mogli podziwiać niesamowitą różnorodność krajobrazów, od bardzo suchych wrzosowisk po jęzory lodowców i plantacje kawy. Andy to rejon Wenezueli, który trzeba obowiązkowo odwiedzić.

Rozpoczynamy podróż

Swoją podróż po Andach warto zacząć od Bocono, do którego będziecie jechać z Caracas przez duże uprawy kawy. W tym miejscu warto wspomnieć, że po Andach najlepiej podróżować jest samochodem, ponieważ dzięki temu będziecie mieli możliwość podziwiania wszystkich wspaniałych widoków. Jeśli jednak nie w smak wam jazda autem to możecie skorzystać z bardzo dobrych połączeń komunikacyjnych z głównymi miastami wenezuelskich miast.

Wracając jednak do naszej podróży. Bocono jest uważane przez wielu za „ogród Wenezueli”, a wszystko za sprawą ogromnej różnorodności miejscowej flory. W mieście warto wstąpić do Museo Trapiche de Los Clavos, nie stracicie też na wizycie w Paseo Artesanal, gdzie można kupić wyroby miejscowych rzemieślników.

Z Bocono ruszamy do Trujillo. W mieście tym należy zobaczyć 46 metrową statuę Virgen de la Paz oraz XVII wieczną katedrę. Miasteczko to jest bardzo małe, ma tylko dwie główne ulice.

Zmierzając dalej na zachód dotrzemy do Valery, dużego i ważnego miasta, lecz nie dla turystów, ponieważ nie ma tu zbyt wiele ciekawych rzeczy. Blisko jednak znajdują się ciepłe źródła, 12 km od miasta, gdzie można zaznać kąpieli i relaksu w pobliskim hotelu Hidrotermal San Rafael. Pora ruszyć jednak do Meridy, stanu który nosi miano „dachu Wenezueli”.

Stan Merida

Merida jest rejonem, w którym tradycja przeważa w znacznej mierze nad nowoczesnością. Ludzie żyjący tutaj nie są zbyt zamożni, wręcz ledwo wiążą koniec z końcem, są za to bardzo pracowici i religijni.

Zmierzając do Meridy, miasta które jest stolicą stanu, będziecie mogli podziwiać wspaniałe widoki oraz przejedziecie obok Timotes, znanego na całym świecie miejsca połowu tęczowych pstrągów. Więc jest to nie lada gratka dla wędkarzy.Przemierzając te regiony trzeba być gotowym na przenikliwy chłód, dlatego pamiętajcie o zabraniu ze sobą odpowiedniego ubrania.

Po drodze warto wstąpić do Parku Narodowego Sierra Nevada, który ciągnie się od Santo Domingo aż po miasto Merida. Jest to miejsce, w którym będziecie mogli poznać całą przyrodę Andów. Znajduje się tutaj także rewelacyjne obserwatorium astronomiczne. Po zwiedzeniu tego wspaniałego Parku Narodowego możemy dotrzeć do Maridy, stolicy stanu.

Merida, stolica stanu

Merida to miasto niezbyt urodziwe pod względem architektonicznym, ale za to bardzo pięknie położone bo na płaskowyżu z rzeką płynącą w dole. Wokół miasta wznoszą się potężne góry, największa z nich, Bolivar rzecz jasna, piętrzy się na 5007 metrów n.p.m. Miasto ma typowo akademicki charakter z bogatym życiem nocnym. Z 250 tysięcy mieszkańców, prawie 1/5 to studenci.

Początki Meridy były bardzo burzliwe. W roku 1558 oficer hiszpański, Rodriguez Suarez postanowił założyć miasto na pamiątkę hiszpańskiej Meridy. Jednak nie posiadał dekretu króla, który zezwalał na założenie miasta (w tamtych czasach było to wymagane), pogwałcił więc prawo i stał się przestępcą skazanym na śmierć. Jednak udało mu się uciec do Trujillo, po czasie uzyskał azyl polityczny.

Jednak Merida swą obecną lokalizacje zawdzięcza człowiekowi, który aresztował Rodrigueza, Juanowi Maldonado y Ordonezowi. Nazwał on na początku Meride „Miastem szlachetnie urodzonych” (w przybliżonym tłumaczeniu). Do dziś mieszkańcy tego miasta uchodzą w okolicy za „trochę” wywyższających się.

Jeśli chodzi o zabytki, główny plac miasta to Plaza Bolivar. Plac ten jest bardzo okazały, mieści się przy nim Palacio del Gobierno, czyli siedziba władz. Warto zajrzeć do niedalekiego Museo Arquelogico oraz potężnej Catedral Metropolitan. Za katedrą znajduje się Palacio Arzobispal, czyli pałac arcybiskupa.Tuż obok katedry znajdziemy Museo de Arte Colonial. Jeśli mowa o muzeach to warto też wstąpić do Museo de Arte Moderno.

Pico Espejo

Jak dotychczas niektóre osoby mogły zapomnieć, że jesteśmy w Andach, olbrzymich górach. Dlatego wypadałoby o tym przypomnieć i „zdobyć” jakiś szczyt. Warto więc wiedzieć, że w Meridzie znajduje się najdłuższa na świecie kolejka linowa, liczy ona sobie 12,5 km. Wjeżdża ona na szczyt Pico Espejo o wysokości 4765 metrów n.p.m. Na szczycie wznosi się statua Matki Boskiej Śnieżnej, patronki alpinistów. Kolejka ta jest jedną z największych atrakcji regionu.

Jaji

Jaji to wioska położona niedaleko Meridy, nie jest to zwykła wioska, jest to odrestaurowana wioska z czasów kolonialnych. Jest to coś w stylu naszego skansenu. Warto się tutaj wybrać, ponieważ wioska ta jest rewelacyjnym przedstawieniem życia w czasach kolonialnych.